szklanymokiem

szklanymokiem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą technika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą technika. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 września 2016

Linhof Technika 70

W ostatnim czasie ciężar mojej kolekcji aparatów bardzo mocno przeniósł się w kierunku aparatów z wytwórni Linhofa. W najbliższych postach chciałbym przybliżyć Wam kilka ciekawych i często rzadkich modeli aparatów tego producenta. Na początek postanowiłem napisać kilka słów o aparacie Linhof Technika 70, który właśnie dołączył do mojej kolekcji.
Linhof Technika 70 pojawił się w sprzedaży w 1963 roku. Model ten jest kombinacją aparatu reporterskiego z kamerą stricte techniczną.
Linhof Technika 70 wraz z uchwytem bocznym i obiektywem Schneider Symmar-S 100/5.6
Aparat jest wykonany prawie w całości z metalu. Na pierwszy rzut oka jest to klasyczny mieszkowiec. Aparat ma jednak niezwykle zaawansowane funkcje, takie jak shift obiektywu we wszystkich kierunkach, pokłony czołówki i tilt tylnego standardu, co zwykle jest zarezerwowane wyłącznie dla aparatów wielkoformatowych. Bardzo innowacyjnym rozwiązaniem, które pojawiło się w tym modelu było dodanie celownika z precyzyjnym dalmierzem, który za pomocą specjalnie wykalibrowanej krzywki i ograniczników na szynie czołówki można wyskalować do szerokiej gamy obiektywów. Dodatkowym udogodnieniem jest światłomierz selenowy, który jednak nie jest sprzężony z czasami migawki czy przesłoną.
Aparat jest niezwykle precyzyjnie wykonany z wysoką dbałością o szczegóły do których przyzwyczajeni są miłośnicy marki Linhof.
Aparat był dostępny w sprzedaży do roku 1979, kiedy Linhof zastąpił go aparatem Linhof Technika V 6x9 "baby" (jest to mniejsza wersja Techniki V, z dalmierzem znajdującym się z boku aparatu)
Linhof Technika 70, widok od tyłu

Dalmierz aparatu Linhof Technika 70 pokrywa obszar 6x7cm. Aparat był produkowany w trzech wersjach. Wersja 1 miała w dalmierzu zaznaczone obszary dla obiektywów o ogniskowej  65/100/180mm. Wersja 2 oraz 3 odpowiednio 53/80/180mm i 53/100/180mm. Dalmierz działa od około 1m.
Zestaw akcesoriów do aparatu Linhof Technika 70 (obiektywy, osłona przeciwsłoneczna wraz z redukcjami, rollkaseta 6x7cm i wężyk spustowy)

Jeśli chodzi o wrażenia z użytkowania, to generalnie aparat jest świetnie zaprojektowany i ergonomiczny. Nawet dość wysoka waga i stosunkowo duże rozmiary niespecjalnie mi przeszkadzają. Dalmierz jest bardzo jasny i wygodny w użytkowaniu (co jest miłym zaskoczeniem w porównaniu z innymi aparatami Linhofa wyposażonymi w dalmierz).
Kompletny zestaw Linhof Technika 70 wraz z akcesoriami i oryginalną walizką
Aparat w tej chwili testuję. W najbliższym czasie postaram się zamieścić kilka skanów zdjęć, które nim wykonałem.

wtorek, 26 lipca 2011

Uniwersalne migawki do kamer wielkoformatowych (Universal Shutters for Large Format Cameras)

Współczesna uniwersalna migawka do kamery wielkoformatowej Sinar
W ostatnim poście zamieszczonym na SZKLANYMOKIEM pisałem jak poradzić sobie z często bardzo kłopotliwym mocowaniem starych obiektywów do kamer wielkoformatowych. Dziś natomiast, chciałbym przybliżyć Wam sprawę uniwersalnych migawek wielkoformatowych do starych, dużych obiektywów.

Powszechnym problemem, który spędza sen  z powiek użytkownikom starych, bezmigawkowych obiektywów wielkoformatowych jest odmierzanie czasu podczas naświetlania materiału światłoczułego. Na przełomie XIX/XXw. tego kłopotu nie było, ponieważ ówczesne materiały światłoczułe wymagały bardzo długich, często kilkuminutowych, czasów ekspozycji. Stąd też, rolę migawki pełnił tak powszechnie kojarzony z fotografią tamtych czasów cylinder/kapelusz, szyber z kasety albo po prostu dekiel na obiektyw.

Wszystko zmieniło się wraz z rozwojem materiałów fotograficznych. Dzisiejsze błony fotograficzne są kilka do kilkudziesieciu razy bardziej czułe niż te, których używali nasi pradziadkowie. Stąd też, chcąc używać starych obiektywów i kamer wielkoformatowych z zastosowaniem dziś produkowanych materiałów światłoczułych, musimy zastanowić się nad kontrolowaniem czasów ich ekspozycji

Stare obiektywy wielkoformatowe są często dużo większe niż te produkowane dziś. Dlatego też nie ma absolutnie mowy o zamontowaniu ich nawet w największe migawki typu Copal, Compur, Compound. 
Z odsieczą przychodzą jednak różnego rodzaju migawki przed-obiektywowe, za-obiektywowe oraz montowane wewnątrz kamery wielkoformatowej. Często są to konstrukcje bardzo prymitywne, pozwalające na odmierzanie 1-2 czasów + czasów B i T, ale dla większości zastosowań są one w zupełności wystarczające.

Różne migawki wielkoformatowe

Poniżej  zamieszczam zdjęcia kilku migawek, których sam czasem używam robiąc zdjęcia drewnianymi kamerkami:
Migawka montowana wewnątrz kamery wielkoformatowej. Czasy: B i T, Producent nieznany

Migawka zaobiektywowa. Na zdjęciu z zamontowanym obiektywem Industar 300/4.5. Czasy: B, T, 1/30, 1/15, 1/8sek.  Produkcja USSR.

Duża migawka przedobiektywowa. Czasy: B, T, 1/30sek, Produkcja ZSSR
JW. Migawka zamocowana do dużego obiektywu szerokokątnego C.P. Goerz Berlin Extra-Rapid LYNKEIOSKOP 230mm Serie C, No 4.

Migawka zaobiektwowa z zamontowanym obiektywem APO-Tessar 300/9, . Czasy: B, T, 1/15, 1/30, 1/45, 1/75, 1/90sek, Produkcja prawdopodobnie brytyjska, koniec XIXw.

Migawka zaobiektwowa. Czasy: B, T, 1/15, 1/30, 1/45, 1/75, 1/90sek, Produkcja prawdopodobnie brytyjska, koniec XIXw.


Dwie średnich rozmiarów migawki przedobiektywowe LUO

Dwie migawki zaobiektywowe produkcji angielskiej. Czasy: B, T, 1/15, 1/30, 1/45, 1/75, 1/90sek, Produkcja prawdopodobnie brytyjska, koniec XIXw.

Bardzo rzadka, poszukiwana, duża migawka przedobiektywowa firmy LUO.


Bardzo rzadka, poszukiwana, duża migawka przedobiektywowa firmy LUO.
Jak więc widać, opcji jest sporo. Zachęcam do używania tego rodzaju migawek, bo bardzo ułatwiają życie. Powodzenia w poszukiwaniach!

Jeśli macie w swoich zbiorach jakieś ciekawe migawki wielkoformatowe i chcecie się podzielić wiedzą o nich, to podeślijcie zdjęcia.Chętnie zamieszczę je w moim blogu.

środa, 20 lipca 2011

Uniwersalne mocowanie obiektywów w kamerze wielkoformatowej

Pewnie każdy z nas, użytkowników kamer wielkoformatowych, napotkał przynajmniej raz na  kłopot z zamocowaniem obiektywu do swojego aparatu. Problem jest szczególnie dotkliwy dla sympatyków starych drewnianych kamer oraz starej (choć wciąż rewelacyjnej) optyki. Chcąc założyć piękny, mosiężny obiektyw do aparatu musimy dysponować dwoma elementami:
  • drewnianą lub metalową płytką z odpowiedniej wielkości otworem;
  • pierścieniem mocującym w który wkręcamy obiektyw lub pierścieniem kontrującym.
Dorobienie drewnianej czy metalowej płytki zawsze wymaga pewnego nakładu pracy, jednak jest to rzecz jak najbardziej do zrobienia, nawet we własnym zakresie, bez dostępu do bogato wyposażonego warsztatu. Z własnego, dość bogatego w tej materii doświadczenia wiem jednak, jak trudno jest kupić komplet obiektyw + pierścień.Zwłaszcza stare obiektywy są nie lada wyzwaniem, gdyż średnice pierścieni niemal zawsze są różne, nie wspominając już o niemetrycznych gwintach. 

Co zatem zrobić, aby móc swobodnie korzystać z posiadanej optyki o różnych rozmiarach? Otóż najrozsądniejszą opcją jest zakup tzw. UNIWERSALNEGO PIERŚCIENIA MOCUJĄCEGO (ang. universal iris lens holder). Wspomniany gadżet wygląda jak duża migawka wielkoformatowa, z tą różnicą, że przysłona jest wykonana z grubej, metalowej blachy, która może utrzymać ciężar nawet bardzo dużych obiektywów. Po bokach znajdują się 2 pokrętła: jednym regulujemy wielkość otworu, dostosowując go do średnicy obiektywu, który chcemy zamocować; drugim zaś kontrujemy przysłonę w odpowiedniej pozycji, aby zapobiec przemieszczaniu się założonego obiektywu. Musze przyznać, że patent ten sprawdza się REWELACYJNIE. Posiadając takie urządzenie musimy mieć tylko jedną, drewnianą płytkę mocującą, do której możemy zamocować właściwie każdy obiektyw o średnicy mniejszej niż maksymalny otwór w holderze. Polecam ten patent wszystkim miłośnikom klasycznych aparatów wielkoformatowych. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć opisywanego holdera. 
Universal iris lens holder for large format camera, diameter: 80mm.

Universal iris lens holder for large format camera, diameter: 80mm.

Universal iris lens holder for large format camera, diameter: 80mm.

Universal iris lens holder for large format camera, diameter: 80mm.

Universal iris lens holder for large format camera, diameter: 80mm.

Universal iris lens holder for large format camera, diameter: 80mm.

Universal iris lens holder for large format camera with selected LF lenses
 Jaka jest wada takiego pierścienia? Tylko jedna ... słaba dostępność ... sam na taki holder polowałem jakieś trzy lata. Patent sprytny, ale jest jak YETI ... naprawdę trudno na niego wpaść, nawet stale śledząc polskie i zagraniczne serwisy aukcyjne. Wynika to pewnie z tego, że sprzedawcy rzadko wiedzą jak to "coś" nazwać i opisać ...

sobota, 16 kwietnia 2011

Szybki plener strobist

Zdzwoniłem się dziś z moim znajomym Marcinem i postanowiliśmy skoczyć na kilka minut w plener przetestować kilka ustawień lamp. Jako że i mnie, i Marcinowi przybyło kilka nowych zabawek, chcieliśmy sprawdzić jak to wszystko funkcjonuje poza wygodnymi studyjnymi warunkami. 
Pobłyskaliśmy solidnie, czego efekty zamieszczam poniżej. Ogólnie muszę przyznać, że reporterskie lampki nikona, które jednak są dużo wygodniejsze niż wielkie studyjne klamoty z generatorami, dały radę. Nikon sb-80dx spokojnie oświetla ogromnego Beauty Disha o średnicy 70cm (z plastrem miodu). Oczywiście w ostrym słońcu taki zestaw by się nie spisał za dobrze (ale szczerze ... jak często musimy fotografować w ostrym słońcu?)
Ostatnio mocno rozbudowuję mój zestaw MOBILNEGO oświetlenia. Z czterema silnymi lampkami  można już zdziałać naprawdę ciekawe rzeczy. Do tego taki zestaw waży mniej niż jedna głowica studyjna, nie wspominając o generatorze, bez którego studyjna błyskawka w plenerze niestety nie zadziała. Dodatkowo mała lampka reporterska mieści się wszędzie, dając naprawdę ciekawe możliwości  (można pochować lampy w rozmaitych miejscach i uzyskać fajne światło bez problemów ze statywami włażącymi w kadr itp.)
Jestem wielkim fanem porządnego oświetlenia studyjnego. Trzeba się jednak oszczędzać i nosić na plecach jak najmniej... jeśli da się coś zrobić małymi lampkami, to czemu nie ... zwłaszcza, że technika strobist idzie do przodu w galopującym tempie i właściwie każdego dnia pojawia się jakieś nowe, ciekawe rozwiązanie. Jeśli do realizacji sesji nie jest potrzebna gigantyczna moc, to spokojnie i z dużą przyjemnością można ją "obskoczyć" lampkami reporterskimi.

Canon 5D Mark II, Canon 17-40/4L, ISO 100, F4.0, wyzwalanie Yongnuo RF-602RX, Beauty-Dish 70cm + nikon Sb-80dx, reszta lamp "goła"

Canon 5D Mark II, LensBaby, ISO 100, F4.0, wyzwalanie Yongnuo RF-602RX, Beauty-Dish 70cm + nikon Sb-80dx, reszta lamp "goła"

Canon 5D Mark II, Canon 17-40/4L, ISO 100, F4.0, wyzwalanie Yongnuo RF-602RX, Beauty-Dish 70cm + nikon Sb-80dx, reszta lamp "goła"

Canon 5D Mark II, Canon 17-40/4L, ISO 100, F9.0, wyzwalanie Yongnuo RF-602RX, 2x nikon Sb-80dx, gołe palniki

Canon 5D Mark II, Canon 17-40/4L, ISO 100, F9.0, wyzwalanie Yongnuo RF-602RX, 2x nikon Sb-80dx, gołe palniki

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Jak to było, gdy nie było Photoshopa? - cz. II (Pin-Up Girls)

Prawie równo rok temu napisałem tutaj krótki tekst na temat tzw. stolika retuszerskiego. Pamiętam, że tekst wzbudził dość spore zainteresowanie i dostałem sporo maili z prośbą o dodatkowe zdjęcia i opisy. Dziś chciałbym pokazać ile tak naprawdę wart był dobry retuszer (w tym wypadku Gil Elvgren) w czasach "przed-PHOTOSHOPOWYCH". Poniżej kilkanaście zdjęć przed i po retuszu PIN-UP GIRLS, których plakaty zdobiły ściany garaży, warsztatów i męskich szatni, spędzając sen z powiek naszym dziadkom. Zapraszam do oglądania, bo efekty pracy  i wprawa w posługiwaniu się pędzlami naprawdę robią wrażenie:

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren


Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Gil Elvgren

Zdjęcia z http://ulkacurl.livejournal.com/

Strobist w wersji Large Format - czyli jak wyjść w plener z aparatem 4x5'' i lampami blyskowymi

Technika Strobist - czyli mówiąc najogólniej, używanie jednej bądź kilku małych lamp reporterskich w celu zbudowania oświetlenia planu zdjęciowego, na dobre zagościła wśród fotografujących. Metoda ta jest wyjątkowo szeroko opisana przez użytkowników technik cyfrowych, na rożnego rodzaju forach internetowych, w blogach itp (nota bene polecam lekturę www.strobist.com). Ilość sprzętu i ciekawych rozwiazań do strobowania rośnie, dając tym samym nam, fotografującym, w zasadzie nieograniczone w tej chwili możliwości kontrolowania i modyfikowania oświetlenia.
O ile założenia "strobowania" dla "cyfranek" i aparatów analogowych są takie same, to jednak miłośnicy technik klasycznych muszą uwzględnić kilka dodatkowych czynników, które warunkują wykonanie udanego zdjęcia przy użyciu (np. bezprzewodowo wyzwalanych) lamp błyskowych. 
Dlaczego wielkoformatowiec  powinien pomyśleć o strobowaniu? Ano przede wszystkim dlatego, że i tak wystarczająco dużo sprzętu musi ze sobą nosić.
Mały zestaw strobist do fotografii wielkoformatowej
W kilku najbliższych postach postaram się przybliżyć technikę strobist, z dużym naciskiem na jej wykorzystanie w fotografii wielkoformatowej. Znajdziecie tu zatem informacje:

1. Jakich lamp błyskowych szukać,
2. Jak wyzwalać przewodowo i bezprzewodowo jedną bądź kilka lamp błyskowych,
3. Jakie są różnice w strobowaniu cyfrowym i analogowym i na co zwrócić uwagę i w czasie wyboru sprzętu i w czasie samego błyskania,
4. Jak mieszać światło zastane ze światłem błyskowym, z uwzględnieniem charakterystyki klasycznych materiałów światłoczułych,
5. Jak wyruszyć  w plener ze sprzętem wielkoformatowym i dość skomplikowanym zestawem oświetlenia błyskowego tak, aby nie nadwyrężyć zbytnio swojego kręgosłupa:) i w drodze nie zniechęcić się do fotografowania:) 
6. Krótko przypomnę charakterystykę kilku modyfikatorów lamp błyskowych: softbox, beauty-dish, snooty, wrota itp. 
7. Zbudujemy też szybki i mobilny zestaw oświetlenia portretowego w plenerze. 

Mam nadzieje, że posty okażą się ciekawe. W razie pytań albo sugestii co do zakresu i tematyki - piszcie śmiało!

sobota, 11 grudnia 2010

Marek Szyryk o kolodionie

Marek Szyryk opowiada o swoich doświadczeniach z techniką kolodionową. Może na początku drogi z mokrą płytą ten krótki, ale treściwy filmik, okaże się dla któregoś z czytelników SZKLANYMOKIEM pomocny. Zapraszam do obejrzenia:

niedziela, 10 października 2010

O fotografii ultrawielkoformatowowej (część I)

Świat fotografii wielkoformatowej nie kończy się na formacie 4x5'' czy 8x10''. To właściwie początek. Większość osób chcących wejść głębiej w LFa zazwyczaj boi się przekroczenia tej właśnie bariery, którą jest podana wyżej maksymalna wielkość robocza materiału. Skąd te obawy? Ano przede wszystkim u podstaw leżą dwie główne przyczyny: 1) koszty związane z zakupem i eksploatacją kamery ultrawielkoformatowej oraz 2) słaba dostępność tego typu sprzętu. Czy ULF (ang. ultra large format) koniecznie musi być ekstremalnie droga przygodą? W kilku najbliższych postach postaram się napisać jak wejść w naprawdę duże formaty przy zachowaniu relatywnie rozsądnych nakładów czasu, sił i środków. 


Zapraszam wkrótce... :)

wtorek, 28 września 2010

15-17 października - Warsztaty Talbotypii w Wolimierzu

W dniach 15-17 października 2010 w Wolimierzu odbędą się kolejne, bardzo ciekawe warsztaty fotograficzne dotyczące technik szlachetnych. To już kolejna tego typu impreza w tej małej, uroczej miejscowości. Poprzednio warsztatowicze mięli okazję zapoznać się z podstawami techniki kolodionowej czy tzw. suchą płytą. Tym razem warsztaty mają na celu praktyczne przedstawienie techniki zwanej papierem solnym. Metoda inaczej nazywana Kalotypią lub Talbotypią jest pierwszym znanym procesem negatywowo-pozytywowym, opatentowanym w 1841 roku przez Anglika Williama Henry'go Foxa Talbota. Sam Talbot opisywał to jako utrwalanie cieni. 

Papier solny charakteryzuje się  malarskością otrzymywanych odbitek. Poprzez swój sposób stykowego przenoszenia obrazu z negatywów wielkoformatowych lub cyfrowych na papiery używane w grafice warsztatowej   bliski jest samej grafice.

Warsztaty poprowadzi jeleniogórski fotograf oraz propagator technik dawnych Tomasz  Mielech


Miejsce warsztatów :
Agroturystyka
„Czerwony Dom”
Wolimierz 133
59- 820 Leśna

Informacje oraz rezerwacje:
Sławek Skulimowski
Tel:+48 505 707 784
            75 615 17 02
czerwonydom@wp.pl

 POLECAM UWADZE!

piątek, 10 września 2010

Ultra Large Format - Ernemann 10x12'' w warsztacie

Na początku tego roku wpadła w moje ręce kolejna ciekawa kamera wielkoformatowa - imponujących rozmiarów niemiecki Ernemann Globus 24x30cm (ok 10x12''). 


 

Na pierwszy rzut oka kamera nie była w najlepszym stanie (brak kaset, brak czołówki do mocowania obiektywów, rozeschnięty przedni standard), ale wszystko wskazuje na to, że już niedługo po raz kolejny aparat wróci do pracy. Docelowo aparat ma być używany do ambrotypii (kolodion) oraz mieć możliwość naświetlania błon ciętych. W tej chwili trwają prace nad renowacją przedniego panelu. 


 


W międzyczasie udało mi się znaleźć kilka interesujących, klasycznych obiektywów ultrawielkoformatowych. Finalnie kamera będzie wyposażona w następujące szkła: 
  • Voigtlander Universal Heliar 360/4.5
  • Emil Busch Anastigmat "Omnar" 550/7.7
  • Carl Zeiss Protar 410/480