szklanymokiem

szklanymokiem

piątek, 10 lutego 2017

Epson V700PRO vs Nikon Coolscan LS-9000ED

Nieoczekiwanie wpadł mi w ręce skaner Nikon Coolscan LS-9000ED. Skaner do negatywów o którym od zawsze marzyłem, ale nie potrafiłem znaleźć uzasadnienia, żeby zainwestować w jego zakup ponad $3000. Poza tym zawsze odstraszał mnie port FireWire, który jest jedyną opcją połączenia Coolscana 9000ED z komputerem. No ale, w końcu mam 9000ED.



Poniżej małe, szybkie i bardzo nieprofesjonalne porównanie mojego bieżącego skanera: Epson V700PRO i Coolscana 9000ED. Już na pierwszy rzut oka widać, że różnica jest kolosalna na korzyść Nikona: zdecydowanie więcej szczegółów w ciemnych partiach obrazu i w światłach, lepsza ostrość, ładnie wydobyte, nierażące ziarno.

Więcej testów wkrótce, bo wygląda na to, że będę musiał przeskanować kilka klatek jeszcze raz :) Poza tym mocno polecam inwestycję w VueScan'a!!

Klatka zeskanowana Epsonem V700PRO, software Epson


Klatka zeskanowana Nikonem 9000ED, software VueScan 9

poniedziałek, 6 lutego 2017

Jaki najlepszy średnioformatowy aparat do fotografii podróżniczej?

Odpowiedź jest prosta: mały, lekki, uniwersalny, niezawodny, dobry i szybki. Łatwiej powiedzieć niż znaleźć, prawda? Przez wiele lat nie miałem faworyta do doli tego "jedynego" i "najlepszego" aparatu podróżniczego, choć przez moje ręce przewinęły się setki najlepszych aparatów. W czasie ostatniego skanowania negatywów odkryłem jednak, że w ostatnich latach najczęściej używałem Fuji GA645zi.

Wygląda na to, że dla mnie jest to aparat numer 1. Poniżej kilka zdjęć z mojego GA645zi:

Arizona

Utah

Utah

Utah

Arizona

California

California

California

California

California

California


Kentucky

Virginia

Georgia

Georgia

Virginia

Kentucky

Kentucky

Kentucky

Kentucky

Kentucky

NYC

NYC

NYC

niedziela, 5 lutego 2017

Rozklejony obiektyw i stary film: Recepta na katastrofę?

Właśnie otrzymałem nową kasetę panoramiczną Linhofa 6x12cm. Aby przetestować czy jest sprawna, załadowałem Kodaka Portra 160VC (16 lat po terminie) i wyskoczyłem na szybki plener do pobliskiego parku. Zapomniałem jednak zmienić obiektyw w kamerze (Linhof Color 4x5). Gdy więc dotarłem na miejsce, zorientowałem się, że mam do dyspozycji tylko "rozklejonego" Tessara 150mm. Zdawałoby się, że przeterminowany film i dyskusyjnej jakości obiektyw to gotowa recepta na fotograficzną katastrofę. Oceńcie jednak sami: myślę, ze nie było tak źle. Obiektyw jest bardzo ostry i nie widzę żadnego spadku jakości wynikającej z rozklejenia soczewek. Kolory mogłyby być trochę lepsze, ale to tylko kwestia lepszej korekty w Photoshopie.  



Kilka zdjęć poniżej (skan: Epson V700, korekta Photoshop)







czwartek, 29 września 2016

Linhof Technika 70

W ostatnim czasie ciężar mojej kolekcji aparatów bardzo mocno przeniósł się w kierunku aparatów z wytwórni Linhofa. W najbliższych postach chciałbym przybliżyć Wam kilka ciekawych i często rzadkich modeli aparatów tego producenta. Na początek postanowiłem napisać kilka słów o aparacie Linhof Technika 70, który właśnie dołączył do mojej kolekcji.
Linhof Technika 70 pojawił się w sprzedaży w 1963 roku. Model ten jest kombinacją aparatu reporterskiego z kamerą stricte techniczną.
Linhof Technika 70 wraz z uchwytem bocznym i obiektywem Schneider Symmar-S 100/5.6
Aparat jest wykonany prawie w całości z metalu. Na pierwszy rzut oka jest to klasyczny mieszkowiec. Aparat ma jednak niezwykle zaawansowane funkcje, takie jak shift obiektywu we wszystkich kierunkach, pokłony czołówki i tilt tylnego standardu, co zwykle jest zarezerwowane wyłącznie dla aparatów wielkoformatowych. Bardzo innowacyjnym rozwiązaniem, które pojawiło się w tym modelu było dodanie celownika z precyzyjnym dalmierzem, który za pomocą specjalnie wykalibrowanej krzywki i ograniczników na szynie czołówki można wyskalować do szerokiej gamy obiektywów. Dodatkowym udogodnieniem jest światłomierz selenowy, który jednak nie jest sprzężony z czasami migawki czy przesłoną.
Aparat jest niezwykle precyzyjnie wykonany z wysoką dbałością o szczegóły do których przyzwyczajeni są miłośnicy marki Linhof.
Aparat był dostępny w sprzedaży do roku 1979, kiedy Linhof zastąpił go aparatem Linhof Technika V 6x9 "baby" (jest to mniejsza wersja Techniki V, z dalmierzem znajdującym się z boku aparatu)
Linhof Technika 70, widok od tyłu

Dalmierz aparatu Linhof Technika 70 pokrywa obszar 6x7cm. Aparat był produkowany w trzech wersjach. Wersja 1 miała w dalmierzu zaznaczone obszary dla obiektywów o ogniskowej  65/100/180mm. Wersja 2 oraz 3 odpowiednio 53/80/180mm i 53/100/180mm. Dalmierz działa od około 1m.
Zestaw akcesoriów do aparatu Linhof Technika 70 (obiektywy, osłona przeciwsłoneczna wraz z redukcjami, rollkaseta 6x7cm i wężyk spustowy)

Jeśli chodzi o wrażenia z użytkowania, to generalnie aparat jest świetnie zaprojektowany i ergonomiczny. Nawet dość wysoka waga i stosunkowo duże rozmiary niespecjalnie mi przeszkadzają. Dalmierz jest bardzo jasny i wygodny w użytkowaniu (co jest miłym zaskoczeniem w porównaniu z innymi aparatami Linhofa wyposażonymi w dalmierz).
Kompletny zestaw Linhof Technika 70 wraz z akcesoriami i oryginalną walizką
Aparat w tej chwili testuję. W najbliższym czasie postaram się zamieścić kilka skanów zdjęć, które nim wykonałem.

sobota, 16 sierpnia 2014

System Mamiya C330 - pierwsze wrażenia


Wrażenia może nie dosłownie pierwsze, bo miałem już kilka lat temu okazję robić zdjęcia Mamiyą C330f. Od jakiegoś czasu znowu chciałem mieć ten aparat. Gdy na ebayu zobaczyłem właściwie kompletny system oparty o body Mamiya C330S (najwyższy i najnowszy model z całej serii C) pomyślałem "czemu nie". Zwłaszcza, że ostatnio z zasadzie cały czas fotografuję Rolleiflexem 2.8F z Planarem 80/2.8. Mimo, że to fantastyczny aparat, chciałem mieć dostęp do krótszych i dłuższych ogniskowych niż standardowe 80mm. Myślałem nawet nad zakupem Rolleiflexa Wide i Tele, ale to wydatek około $7000 i niekoniecznie byłem pewien czy się "polubimy". Zatem zdecydowałem się ma C330S. Wczoraj otrzymałem wielkie pudło z Kanady zawierające body, obiektywy, pryzmaty, kominki itp. itd. Mam więcej niż potrzebuję (a na pewno dużo więcej niż chciałbym nosić w fotograficznej torbie). 
Na razie testuję Sekora 105/3.5DS, który ma tę samą konstrukcję co stary dobry Voigtlander Heliar; Sekora 80/2.8 S, najnowsza konstrukcja z całej serii 80tek do serii C, którego chcę porównać do Planara 80/2.8 z Rolleifexa 2.8F oraz Sekora 180/4.5 Super, który mam nadzieję zostanie moim podstawowym "Tele". 
Mam jeszcze Sekora 135 i 250mm, z którymi na razie nie wiążę szczególnych planów. Naświetlilem już dwie rolki Kozaka Porty 160, które prawdopodobnie wywołał dziś wieczorem. Wrzucę kilka skanów, żebyście mogli zobaczyć jak ten aparat sprawuje się w "terenie". Na razie kilka zdjęć samego sprzętu. 



niedziela, 30 marca 2014

Zapomniany film / Ilford HP5+ - ciąg dalszy

Ostanio pisałem o tajemniczym filmie Ilford HP5+, który znalazłem w Rolleiflexie 2.8F. Okazało się, że zdjęcia zrobiłem jakiś czas temu w Paryżu. Co za miłe znalezisko. Skany poniżej:

Rolleiflex 2.8F; Carl Zeiss Planar 80/2.8;  Ilford HP5+; HC-110 1+47; Epson V700; Paris

Rolleiflex 2.8F; Carl Zeiss Planar 80/2.8;  Ilford HP5+; HC-110 1+47; Epson V700; Paris

Rolleiflex 2.8F; Carl Zeiss Planar 80/2.8;  Ilford HP5+; HC-110 1+47; Epson V700; Paris

Rolleiflex 2.8F; Carl Zeiss Planar 80/2.8;  Ilford HP5+; HC-110 1+47; Epson V700; Paris

Rolleiflex 2.8F; Carl Zeiss Planar 80/2.8;  Ilford HP5+; HC-110 1+47; Epson V700; Paris

Rolleiflex 2.8F; Carl Zeiss Planar 80/2.8;  Ilford HP5+; HC-110 1+47; Epson V700; Paris

Rolleiflex 2.8F; Carl Zeiss Planar 80/2.8;  Ilford HP5+; HC-110 1+47; Epson V700; Paris