To już kolejny mój post dotyczący jednej z najstarszych technik fotograficznych. Nieoczekiwanie po raz kolejny wszedłem w posiadanie bardzo ciekawych ferrotypów z końca XIXw. Muszę przyznać, obcowanie z tymi małymi, niepozornymi i pełnymi niedoskonałości "metalowymi obrazkami" sprawia mi coraz większą przyjemność. Świadomość, że trzyma się w ręku czasem ponad 150-letni przedmiot, który w dodatku powstał w tylko w jednym, niepowtarzalnym egzemplarzu jest naprawdę ... dziwna:).
Dobra, koniec gadania ... czas na zdjęcia:
A w ramach wisienki, na przysłowiowym torcie poniżej zamieszczam zdjęcie prawdziwego kolorowanego unikatu z ca. 1850 roku:)